Życie bez okularów jest lepsze!

O laserowej korekcji wzroku.

Tekst dzięki uprzejmości Centrum Mikrochirurgii Oka LASER

Jeśli kiedykolwiek nosiłeś okulary czy soczewki kontaktowe i już ich nie potrzebujesz, to prawdopodobnie jesteś jedną z kilku tysięcy osób, które w Polsce poddały się zabiegowi laserowej korekcji wady wzroku. Być może nie lubiłeś okularów, nie tolerowałeś soczewek – albo po prostu okulary przeszkadzały ci w osiągnięciu sukcesu zawodowego. Z taką motywacją coraz częściej spotykają się okuliści wykonujący zabiegi z zakresu chirurgii refrakcyjnej.

Chirurgia refrakcyjna jest najbezpieczniejszą metodą korekcji wad wzroku. Zabieg wykonuje się raz na zawsze. Tylko u osób po czterdziestym roku życia – z przyczyn fizjologicznych – trzeba dobrać okulary do czytania lub zaproponować technikę LAPR pozwalającą pozbyć się okularów do czytania.

Laserowa korekcja wady wzroku to nic innego, jak modelowanie rogówki. Przy wadach wzroku, takich jak astygmatyzmnadwzrocznośćkrótkowzroczność rogówce nadaje się odpowiedni kształt, taki, jak ma szkło w okularach.

– To bardzo bezpieczna metoda korekcji wad wzroku – mówi prof. Jerzy Szaflik, Dyrektor Centrum Mikrochirurgii Oka LASER – nie ma ryzyka uszkodzenia rogówki, bo nie ma żadnych nacięć. Niezależnie od tego czy wybierzemy LASIKLASEK czy najnowszą naszą procedurę – EPI-LASIK to bezpieczeństwo pacjenta jest zawsze na najwyższym poziomie. Metody różnią się sposobem, w jaki doprowadzamy do modelowania rogówki laserem. W LASEK-u używamy alkoholu, za pomocą którego rozpuszczamy nabłonek na rogówce ( w ten sposób mamy “dojście” do samej rogówki). W LASIKU – delikatnie odcinamy płatek nabłonka a w EPI-LASIKU również delikatnie odcinamy nabłonek, jest to bardzo dokładne odwarstwienie samego nabłonka. EPI-LASIK to technika idealna także dla tych osób, które do tej pory nie mogły poddać się laserowej korekcji z powodu zbyt cienkiej rogówki.

– Jeszcze kilka lat temu laserową korekcję wady wzroku wykonywano głównie z przyczyn estetycznych, dziś coraz częściej decyzja o zabiegu jest spowodowana względami zawodowymi.- podkreśla dr n. med. Iwona Grabska – Liberek, Dyrektor Medyczny CMO LASER – Przychodzą nie tylko pacjenci, którzy chcą podjąć pracę w tzw. służbach mundurowych (policjanci, piloci, strażacy) czy w charakterze kierowcy zawodowego. Zmieniający się rynek pracy stwarza nowe wymagania. I dlatego – coraz częściej operują się młode dziewczyny, które chcą “zdjąć okulary na zawsze” bo
w ten sposób są bardziej akceptowane jako sekretarki czy menedżerki.
Innym aspektem jest to, że zmieniają się również warunki pracy: większość z nas pracuje w pomieszczeniach klimatyzowanych, głównie przy komputerach. Wtedy dochodzi do wysuszenia oka i dlatego soczewki kontaktowe nie są dobrze tolerowane. A powrót do okularów okazuje się trudny do zaakceptowania. Kolejną grupą są osoby długotrwale stosujące leki. Tak jest w przypadku alergików, którzy nie mogą funkcjonować bez preparatów przeciwhistaminowych, ale także u kobiet, które stosują antykoncepcję hormonalną. Długotrwałe przyjmowanie pewnych leków może powodować nietolerancję soczewek kontaktowych. I właśnie coraz więcej mamy pacjentów z tej grupy.

Komu jeszcze pomóc może laserowa korekcja wad wzroku? Taka technika jest wykorzystywana przy nieregularnym astygmatyzmie powstałym po różnych operacjach (zaćmaprzeszczep rogówki).
– Od kilku lat wykonujemy laserową korekcję tego typu astygmatyzmu używając do tego najczęściej metody LASEK połączonej z TOSCA – opowiada dr n. med. Iwona Grabska-Liberek – w ten sposób dając pacjentowi bardzo dużą szansę na wyraźne widzenie.

Za pomocą lasera (ale już innego typu) leczyć można również i inne schorzenia, nie będące wadą wzroku. Od niedawna stało się możliwe leczenie presbiopii (starczowzroczności), której głównym “objawem” jest konieczność korzystania z okularów do czytania. Presbiopia staje się poważnym problemem, ponieważ społeczeństwa krajów wysokorozwiniętych (np. członków Unii Europejskiej) wyraźnie starzeją się, stąd osób po 40 roku życia, których dotyka tzw. starczowzroczność przybywa z roku na rok. Są to najczęściej osoby bardzo aktywne, dla których konieczność korzystania z okularów do czytania jest duża niewygodą.
Kolejnym wykorzystaniem lasera jest korekcja stożka rogówki. To nowa metoda, wprowadzona kilka tygodni temu w CMO LASER.
– Metoda ta jest przeznaczona dla osób, u których stożek jest w początkowym stadium – opowiada dr n. med. Justyna Izdebska – z naukowych doniesień cross-linking czy x-linking (bo tak nazywa się ta metoda) wygląda bardzo obiecująco. Zabieg oczywiście wymaga kwalifikacji pacjenta, podobnej, jak przy pierścieniach śródrogówkowych INTACS, które stosujemy od ponad roku w leczeniu stożka rogówki. W x-linkingu najpierw zakraplamy do oka ryboflavinę (preparat fotouczulający) a potem, przez pół godziny naświetlamy oko specjalnie do tego celu przeznaczonym laserem. Pełen efekt zabiegu uzyskujemy po około 6-7 miesiącach.

Warto zwrócić uwagę na coraz lepszą technikę medyczną. Jeszcze kilka lat temu lekarze mogli korygować laserem niewielki zakres wad wzroku. Dziś są w stanie pomóc o wiele większej liczbie osób. A technika medyczna idzie cały czas do przodu.
Tekst dzięki uprzejmości Centrum Mikrochirurgii Oka LASER