07styczeń2021

Kiedy sięgnąć po krople do oczu cz.2

Jesienno-zimowe warunki atmosferyczne oraz jakość powietrza mogą dać się we znaki naszym oczom. Osoby, które sięgają po krople do oczu od Pharm Supply dzielą się z nami swoimi doświadczeniami. Opisują sytuacje, w których poczuli potrzebę ich wykorzystania.

Krople do oczu dla pracujących na świeżym powietrzu

Marek, lat 28, jest pracownikiem miejskiej spółki, która odpowiada za utrzymanie lokalnych dróg. Praca przy ich remontach, łataniu i naprawach, wiąże się z wielogodzinnym przebywaniem na świeżym powietrzu. Choć akurat tak, jak wspomnieliśmy na początku, o tej porze roku często trudno określać je “świeżym” ze względu na zanieczyszczenia.

Nawet pomijając ten aspekt i tak oczy Marka narażone są na działanie wiatru, czy niską temperaturę.W rozmowie z nami przyznał, że pewnego razu złapał się na tym, że w ciągu dnia zaczyna coraz częściej przecierać oczy. Natomiast już po pracy czuł na nich takie zmęczenie, że nie był w stanie spokojnie obejrzeć telewizora lub usiąść do komputera. To był sygnał, że należy sobie jakoś pomóc i ulgę przyniosły mu krople do oczu Biolan.

Sztuczne łzy, które poprawiają komfort oczu

Aneta, lat 43, jest nauczycielką. Najpierw kilka godzin spędza na zajęciach dydaktycznych w szkole, później sprawdza zadania domowe, kartkówki i sprawdziany. Zwłaszcza w sezonie jesienno – zimowym jej oczy są narażone na zmęczenie. Sztuczne światło, czas spędzony na uważnym czytaniu oraz duże skupienie wzroku nie sprzyja komfortowemu uczuciu widzenia. Zdarza się, że ciężkie powieki i ziarnistość pod nimi sprawiają, iż nie może spokojnie dokończyć pracy. A co dopiero mówić o jakimś relaksie w czasie wolnym. Dlatego dla ulgi sięga właśnie po krople do oczu.

Nauczyciel zakrapia oczy

Zakrapia oczy, gdy tylko zapieką

Joanna, lat 39, pracuje w administracji publicznej. Codziennie czyta niezliczoną ilość formularzy i dokumentów. Segreguje, przekazuje do odpowiednich jednostek oraz informuje o ich statusie zainteresowanych. Sama przyznaje, że nie robi sobie regularnych przerw, a większość czasu siedzi przed komputerem. Nie jest, więc zaskoczona tym, że jej oczy dają znać o swoim zmęczeniu. W rozmowie z nami podkreśliła, że kiedyś to jeszcze bagatelizowała, ale teraz zakrapia oczy regularnie. A już na pewno, gdy poczuje jak tylko zapieką.